Ziemia Mielecka

Opublikowana w: Salonowe weekendy
Proces Jezusa jako najwieksza zbrodnia sadowa-widziane z USA

Zdecydowalam sie na ponowne opublikowanie notki o procesie Jezusa Chrystusa, ze wzgledu na ciagla aktualnosc z niewielkimi zmianami.  Zarowno dwa tysiace lat temu jak i w czasach stalinowskich zydowscy oprawcy jako elity intelektualne w celu zdobycia i utrzymania wladzy, nie cofnely sie przed najgorsza zbrodnia sadowa, by skazywac niewinnych ludzi, ktorzy im w ich rozumieniu zagrazali ich wladzy. Zarowno dwa tysiace lat temu, jak i obecnie, zbrodniarze sadowi nie poniesli zadnej kary. Dzisiaj najlepszym tego przykladem jest Stefan Szechter, ktory podobnie jak wielu innych zbrodniarzy zydowskich, przyjeli polskie nazwiska.

 Zastanowmy sie, czym byl proces Jezusa Chrystusa.

Byl to bowiem najslynniejszy i najbardziej brzemienny w skutki proces w historii naszej cywilizacji. Opierajac sie na najbardziej wiarygodnych zrodlach historycznych tamtych czasow, czyli ewangeliach sw. Mateusza, Marka, Lukasza i Jana, mozna dojsc do nastepujacego wniosku. Byla to najwieksza w dziejach zbrodnia sadowa, dokonane przez zydowskich przywodcow religijnych. Jest to tym bardziej wstrzasajace ze Zydzi od wiekow, zywili dla prawa ogromny szacunek. Do uprawomocnienia tego mordu sadowego religijni przywodcy zydowscy posluzyli sie Namiestnikiem Rzymskim Poncjuszem Pilatem, wmanewrowujac go szantazem we wspolodpowiedzialnosc za ta ohydna zbrodnie sadowa na niewinnym czlowieku. W procesie Jezusa Chrystusa mozna zobaczyc wszystko co najgorsze ze strony elity zydowskiej: naginanie i lamanie prawa, postepowania dowodowego, jak rowniez wszelkich regul, ktore prowadza do ogloszenia wyroku. Kaplani zydowscy tym procesem pozostawili wzorzec do nasladowania w przyszlosci dla sadow rezimow komunistycznych.

Przesledzmy zatem opowiesci czterech ewangelistow, jak zatem moglo dojsc do tak haniebnego wewnatrzzydowskiego procesu i jeszcze bardziej skandalicznego wyroku. Najpierw jednak musimy wspomniec sytuacje polityczna Palestyny w dniach procesu i smierci Jezusa Crystusa.

Palestyna w czasach Jezusa Chrystusa byla rzymska prowincja i namiestnikiem rzymskich wladz byl Poncjusz Pilat. Jednoczesnie duchowym przywodca ortodoksyjnej wpolnoty zydowskiej byl Kajfasz, pelniacy funkcje najwyzszego kaplana. Utrzymywal on bardzo bobre stosunki z Pilatem i Herodem Antypasem, zydowskim wladca swieckim. Kajfasz wraz z sekta kaplanska uwazali Chrystusa za zagrozenie dla swoich pozycji. Wiedzieli ze Jezus zdobyl sobie ogromna popularnosc wsrod ludnosci zydowskiej, wiec mieli powody by sie go obawiac, w swoim rozumieniu i ich pojmowanym interesie. Jesli nauki Jezusa moglyby wywolac rozruchy, wladze rzymskie moglyby posrednio oskarzyc o to Kajfasza. Wiesci o tym ze jego kazan sluchaja tysiace ludzi, oraz wiesci o  cudownych uzdrowieniach chorych, byly bardzo niepokojace dla zydowskiej warstwy kaplanow. Podejrzewali Jezusa o chec zrobienia zamachu stanu i ogloszenia sie arcykaplanem. Jak wiemy z procesu Jezusa i opowiesci ewangelistow, kaplani nigdy nie interesowali sie, czego tak naprawde naucza Jezus. Traktowali go wylacznie jako konkurenta do wladzy, ktorego nalezy zgladzic za wszelka cene. Wiec wysylali szpiegow, by go przylapac na jakiejs kompromitujacej wypowiedzi, by miec pretekst do skazania go na smierc. Tymczasem Jezus nigdy nie krytykowal rzymskich rzadow, jak rowniez i zydowskich. Namawial tylko do milowania blizniego, zycia w prawdzie i czesto mowil w swoich kazaniach o nadstawianiu drugiego policzka. Kaplani liczyli tez, ze dzieki podstawionym ludziom, uda sie podburzyc zydowski motloch, by ukamieniowac go. Okazalo sie to niemozliwe, poniewaz Jezus byl juz bardzo popularnym kaznodzieja, by zadanie mu takiej smierci bylo mozliwe. Dlatego tez zdecydowali sie na inny sposob. Poniewaz kaplani zydowscy decydowali o tym, kto moze wejsc na dziedziniec swiatyni, wiec wpuscili tylko swoich ludzi, ktorych wczesniej poinstruowano, jak maja reagowac, by mozna bylo bez wiekszych problemow skazac Jezusa na smierc. Pozostalo im tylko podstepem, doprowadzic Jezusa na miejsce przesluchan, by mu wytoczyc proces i skazac go zgodnie z zyczeniem Kajfasza. Wiemy tez ze Jezus posiadal moc nadprzyrodzona dana mu przez Boga, by uzdrawiac ludzi i czynic cuda. Wskrzeszenie Lazarza po czterech dniach od jego smierci, bylo postrzegane przez kaplanow zydowskich jako moc dana od szatana i ich bardziej upewnilo, ze nalezy Jezusa zgladzic. Wykorzystali wiec przybycie Chrystusa do Jerozolimy, by go pochwycic i usmiercic. Nie chciano go zabic od razu, tylko wytoczyc mu proces, by pokazac jego zwiazki z szatanem i zlikwidowac konkurenta do wladzy.

Wiemy ze Chrystus przybyl do Jerozolimy i ze byla to jego wlasna decyzja, gdyz wiedzial ze nadszedl czas na jego ofiare. Byl entuzjastycznie witany przez tlumy, wiec kaplani proba aresztowania Jezusa ryzykowali rozruchy, wiec postanowiono go pojmac potajemnie i skazac go w procesie. Po triumfalnej niedzieli Jezus postanowil spedzic trzy dni glownie na modlitwie na Gorze Oliwnej, za murami miejskimi. Los usmiechnal sie do kasty kaplanow, poniewaz Judasz Iskariota kuszony przez szatana, sam z wlasnej inicjatywy przybyl do kaplanow z propozycja. Sam nie proponowal ceny – zgodzil sie wydac Jezusa za 30 srebrnikow. Taka cene zaproponowali kaplani i Judasz ja zaakceptowal. Pisze o tym sw Mateusz. (Rz 26 15-16). Judasz uznal ze najlepsza okazja, by pojmac Jezusa bez rozglosu nadarzy sie w czwartek po wieczerzy, kiedy Jezus ma zwyczaj udawania sie na Gore Oliwna, by modlic sie. Po zapadnieciu ciemnosci, kiedy nie bedzie w poblizu zwolennikow Jezusa, Judasz mial powitalnym pocalunkiem wskazac Jezusa, zas straze swiatynne mialy go pojmac i doprowadzic na miejsce procesu. Tak sie tez stalo. I wiemy tez ze identyczna metode stosowaly komunistyczne policje, przychodzac po swoje ofiary w nocy, kiedy zazwyczaj wszyscy sasiedzi spali.

              /Nadesłał – „Jerzy R” – 09.04.2013./

Comments are closed.

Ziemia Mielecka © 2008-2010 Wydawca: Stanisław Kalita - Trzciana 414; 39-304 Czermin; tel.: 177740751, 604151347, 177807115 kalitastan@gmail.com Wydawca nie ponosi odpowiedzialności za publikowane treści.